Hobby czy obowiązek?

Jaki masz stosunek do niemieckiego?

Nieporównanie skuteczniej (znaczy: szybciej!, znaczy: lepiej!, znaczy: chętniej!) uczysz się, jeśli uczynisz niemiecki jednym ze swoich hobby. Właściwie dlaczego nie? Być może niemiecki jest twoim obowiązkiem, bo np. uczysz się go w szkole. Ale co stoi na przeszkodzie temu, żeby stał się również twoim hobby? „Hobby” to taka cudowna rzecz, którą można rozpocząć (i także w razie czego zakończyć!) w dowolnym momencie. Po prostu podejmujesz decyzję typu: „Niemiecki? Czemu nie? Może jest naprawdę ciekawy. Może dzięki niemu będę mieć lepsze szanse. Może znajdę lepszą pracę. Będę więcej zarabiać. Poznam ciekawych ludzi, może też za granicą. Dowiem się ciekawych nowych rzeczy. Inni będą mnie podziwiać i mi zazdrościć”.Haribo Pasta Flagga

Jeśli niemiecki już jest twoim hobby – tym lepiej. To tym bardziej podejdź do tego hobby w „zorganizowany” sposób.

Określaj cele realistyczne dla siebie .  Spójrz na swoją naukę niemieckiego tak, jakbyś patrzyła na naukę kogoś innego. Co byś mu/jej doradził/a na „zdrowy chłopski rozum”?

Wiesz, że większość ludzi tylko „udaje”, że się uczy? Włącza się w naukę na początku lekcji, wyłącza się na jej końcu. Jeśli ma akurat zadane jakieś zadania domowe, to ewentualnie włącza się na chwilę między jedną lekcją a następną i koniec. Takich lekcji w tygodniu ma się powiedzmy dwie, może trzy, a może nawet tylko jedną. Zupełnie nie dziwę się, że po kilku latach takiej nauki człowiek  np. „uczył się 4 lata” (przynajmniej tak twierdzi), a faktycznie nic nie umie. Musiałby być absolutnym niedoścignionym geniuszem, żeby się w taki sposób czegoś naprawdę nauczyć.

Nie spiesz się za bardzo, nauka języka to długa podróż, pełna przygód, nowych ciekawych odkryć, nowych horyzontów. Ale będą też okresy frustracji i wrażenia, że nic ci do głowy nie wchodzi i że drepczesz w tym samym miejscu bez widocznego lub odczuwalnego postępu. Nie staraj się jakoś na siłę skrócić drogi, to na ogół nie pomaga. Ciesz się tym, co osiągasz w twoim własnym tempie.

Najważniejsza rada brzmi więc „rób coś!”, cokolwiek jest lepsze niż nic. Jeśli nie robisz nic, to i nic nie będziesz z tego mieć.photo © 2010 Like_the_Grand_Canyon | more info (via: Wylio)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s