Etacik w Niemczech? 1 maja ten rynek pracy będzie w pełni otwarty.

Marzy ci się praca w Niemczech? Możesz ją bez zezwolenia podjąć już od 1 stycznia tego roku, o ile zadowoli cię zatrudnienie sezonowe w rolnictwie, leśnictwie, hotelarstwie, gastronomii, przetwórstwie owocowo-warzywnym czy w tartaku. Żeby podjąć pracę w innych branżach, musisz jeszcze poczekać.

Niemieckie władze dopiero 1 maja 2011 r. – w ostatnim dopuszczonym przez unijny traktat terminie – zamierzają podnieść szlaban dla zagranicznych pracowników. To cena, jaką rząd musi zapłacić niemieckim związkowcom za spokój w dobie gospodarczego kryzysu. Jednak zamiast bezczynnie czekać, zainwestuj w naukę języka niemieckiego. Bo bez niego nie masz czego szukać za Odrą.


Pełnego otwarcia niemieckiego rynku pracy niecierpliwie wyglądają tamtejsi pracodawcy. Choć w ciągu trzech lat niemieckie przepisy o zatrudnieniu stały się bardziej liberalne (wydłużono m.in. okres zatrudnienia pracowników sezonowych), to za Odrą wciąż  brakuje rąk do pracy. Według badań firmy Manpower (jednej z czołowych agencji pracy tymczasowej) blisko co trzecia niemiecka firma ma dziś problem z pozyskaniem wykwalifikowanych fachowców.

- Poszukiwani są głównie pracownicy fizyczni, ale w pierwszej dziesiątce są też lekarze i personel medyczny, specjaliści z branży IT, inżynierowie czy księgowi – wylicza Monika Jabłońska z Manpowera.

Duże zainteresowanie niemieckich firm Polakami potwierdza Katarzyna Gurszyńska z agencji Randstat. Ogromne wzięcie mają opiekunki dla seniorów. – Pytają o nie zarówno firmy znad granicy, jak i z głębi Niemiec – mówi Gurszyńska.

Co ciekawe, polscy pracownicy – choć za Odrą mogą zarobić nawet sześć razy więcej niż u nas – dość spokojnie obserwują rozwój sytuacji na niemieckim rynku pracy. Aleksandra Zaręba z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach mówi wprost: boomu nie ma.

- Ludzie pytają o ogólne warunki zatrudnienia, ale te osoby przeważnie nie są specjalistami. A niemieckie firmy poszukują fachowców w bardzo konkretnych specjalizacjach – podkreśla Zaręba. Jak dodaje, barierą dla sporej części marzących o pracy za Odrą Polaków jest także nieznajomość języka. – Tamtejsi pracodawcy przywiązują do tego dużą rolę. Chcą mówiącego po niemiecku, dobrze wykwalifikowanego specjalistę, którego nie trzeba już niczego uczyć – mówi Zaręba.

Ile możesz zarobić, pracując w Niemczech?

* Specjalista ds. bezpieczeństwa systemów informatycznych – zarobi ok. 45 tys. euro rocznie.
* Certyfikowany doradca finansowy – może dostać ok. 60 tys. euro rocznie.
* Kontroler lotów – zarobi ok. 45 tys. euro rocznie
* Kierownik domu opieki dla osób starszych – dostaje ok. 40 tys. euro rocznie.
* Inżynier budowy maszyn – może liczyć na ok. 45 tys. euro rocznie.
* Specjalista ds. handlowych – dostaje ok. 32 tys. euro rocznie.
* Specjalista ds. gastronomii – może zarobić ok. 20 tys. euro rocznie.
* Pośrednik pracy – zarobi ok. 40 tys. euro rocznie.
* Nauczyciel – dostaje ok. 36 tys. euro rocznie.
* Kucharz – może mieć ok. 24 650 euro rocznie.
* Steward – zarobi ok. 24 300 euro rocznie.
* Rzeźnik/wędliniarz – może dostać ok. 23 350 euro rocznie.
* Barman – dostaje ok. 23 050 euro rocznie.
* Strażnik/dozorca – zarobi ok. 22 300 euro rocznie.
* Opiekun dzieci – zarobi ok. 21 950 euro rocznie.
* Sprzątacz pomieszczeń – może liczyć na ok. 21 800 euro rocznie.
* Osoba myjąca okna – ma szansę zarobić ok. 21 400 euro rocznie.
* Pracownik pralni chemicznej – może dostać ok. 20 600 euro rocznie.
* Fryzjer – zarobi ok. 15 800 euro rocznie.

Źródło: raporty Sedlak& Sedlak

Autor: Michał Wroński, Polska The Times

Źródło: 3 sty, 10:07 Polska The Times

(skrót)

Image: xedos4 / FreeDigitalPhotos.net

About these ads